Autor: Fiona

Odkryć w sobie dziecko

Dobrze jest od czasu do czasu odkryć w sobie dziecko. Znaleźć w sobie tę radość, fascynację i dumę z samego siebie. Pamiętasz, kiedy ostatnio to wszystko czułaś? Nie zdawałam sobie sprawy z tego, że jako dziecko te uczucia mieszkały we mnie na stałe. Interesowało mnie wiele rzeczy, chciałam zrozumieć jak najwięcej, a w mojej głowie pojawiały się świetne projekty. Z czasem jakby te uczucia były dalekimi krewnymi, którzy pojawiają się nieśmiało i wpadają tylko na specjalne zaproszenie. Pamiętam mój pierwszy „inżynierski” pomysł – jeżdżący automobil. Chodziło o to, by pudełko postawić na rolkach od papieru i połączyć je do...

Read More

O poszukiwaniu spełnienia

Od dziecka byłam niecierpliwa. Kiedy przykładowo miałam 5 lat, nie mogłam się doczekać aż pójdę do szkoły. W podstawówce myślałam, że zacznę życie, kiedy będę w liceum. Potem marzyła mi się pełnoletniość i samodzielność, które w gruncie rzeczy rozczarowały mnie nieco. Ciągle myślałam, że potem będzie lepiej, że kiedyś znajdę szczęście. Mijały lata, a mnie wciąż było… tak sobie. Oczywiście nie twierdzę, że moje życie to pasmo udręk i rozczarowań, ale poza chwilowymi fazami szczęścia odczuwałam pewien niedosyt. Nie potrafiłam cieszyć się tym, co mam. Nie realizowałam również marzeń, bo żadnych nie miałam. Kiedy mój jeszcze-nie–mąż zapytał mnie, czego...

Read More

Chwila uważności nad szklanką czekolady

Siedzę w kawiarni. Popijam gorącą czekoladę. Przechylam szklankę, a czekoladowa lawa leniwie spływa po ściance fikuśnej szklanki. Brązowy krem jest gęsty ­ oblepia mi usta i otula mój język. Zlizuję go z warg i czuję jednoczesną słodycz i gorycz. Miłe ciepło wypełnia mnie od środka. To świetne uczucie. W tle słychać delikatne dźwięki ­ co to za muzyka? Nie wiem. Jakaś delikatna i rozluźniająca. Słyszę skrzypce (a może altówkę? nie jestem specjalistą) ­ brzmią jak elfy lub wróżki tańczące wśród kwiatów i skaczące z płatka na płatek. Siedzę w kawiarni. Zlizuję czekoladowy płyn z łyżeczki. Jego smak przenosi mnie...

Read More

Goniąc za niedoścignionym

Wchodzę do salonu fryzjerskiego. Siadam na fotelu, opieram stopy na podnóżku i spoglądam przed siebie. Kobieta w lustrze przygląda mi się z uwagą. Ma wielkie brązowe oczy i proste krótkie włosy. Wygląda dziwnie w fartuchu zapiętym pod brodą. W końcu podchodzi fryzjer, w zależności, gdzie jestem, to niska ruda babeczka, która wypyta mnie ze szczegółami, co u mojej rodziny lub wysoki szczupły facet, który łapiąc się za policzki obrzuci mnie spojrzeniem typu „co ty masz na tej głowie?!”. Następnie pada pytanie „Co robimy z włosami?”. Mam wówczas jedną odpowiedź „Długie blond loki!”. Kobieta zaśmieje się serdecznie, mężczyzna popatrzy na mnie jak na głupią. To nieistotne. Czy nie...

Read More
  • 1
  • 2