Autor: Olala

Księżniczka i cnoty

Była sobie raz księżniczka, która pewnego pięknego dnia zdała sobie sprawę, że jest już całkiem duża i lada moment będzie musiała zacząć samodzielnie zarządzać swoim królestwem.

Read More

Kubeczek menstruacyjny

Jak temat kubeczka już się na jakimś forum internetowym pojawi, zazwyczaj jest opatrzony masą komentarzy typu: „rzyg!”, „ołmajgad, jakie to jest OBRZYDLIWE”, „jak tak można?”

Read More

Rzecz o mych pięknych piersiach

Na Kręgu rozmawiałyśmy niedawno o świadomym odczuwaniu swojego ciała, jego poszczególnych części, obszarów. Niedługo po tym spotkaniu nawiązałam – całkiem przypadkiem – głęboki kontakt z moimi piersiami. Zaczęło się od tego, że przestałam nosić stanik. Nie był to efekt dzikiej fanaberii, a konieczność spowodowana gojeniem się ranki na klatce piersiowej (pozostałości po kolczyku – tak, TO była dzika fanaberia!). Wyszłam więc w świat z piersiami „na wolności”. I zaczęłam je tak prawdziwie czuć. Czułam sutki ocierające się o materiał, czułam miękkość bawełny. Czułam każdy ruch, delikatne falowanie mojego biustu współgrające z rytmem całego ciała. Przez to, że zaczęłam je...

Read More

W poszukiwaniu alternatywy

Dziś z moim Mężczyzną oglądaliśmy do kotleta jakiś talent show. Ktośtam cośtam, w każdym razie zapragnęłam skomentować występ słowami, które wyraziłyby umiarkowany zachwyt (a raczej jego brak). Z automatu przyszło mi na myśl wdzięczne „chuja nie buja”. Zdarzało mi się do tej pory używać tego zwrotu, jednak właśnie dziś przyszła smutna refleksja – coś tu zgrzyta, coś smuci. Określenie jest fajne, jędrne, jednak jednopłciowe i niekobiece. Nie wiem, jak to jest mieć onego, a tym bardziej rozbujanego onego. Myśl ta tak mocno się mnie uchwyciła, że zaczęłam gorączkowo poszukiwać jakiegoś godnego zastępcy, wersji alternatywnej, którą mogłyby mieć dla siebie...

Read More