Moja cipka się marnuje

Moja cipka się marnuje

Siedzę już drugą godzinę w jakimś marazmie zaklętym, przeklętym. Tyle mam do zrobienia ale kompletnie nie mogę zebrać myśli. „Tyle mam do zrobienia”… taki bulszit, który sobie wciskam każdego dnia gdy robię rzeczy kompletnie nieważne. Błądzę myślami po manowcach wspomnień i w głowie znowu zaczyna Czytaj dalej

Idę do szkoły!

Idę do szkoły!

Jestem prawie tak podekscytowana jak wtedy gdy w wieku lat siedmiu szłam do pierwszej klasy. Wtedy cały elementarz (taki zielony, z gąsienicą na okładce) przeczytałam już w sierpniu. Na wiele dni przed pierwszym września wyciągałam z szafki zeszyty w trzy linie, ołówki, farby, kredki i Czytaj dalej

Ekspres czy pociąg lokalny (Marty Klein: „Inteligencja seksualna”)

Ekspres czy pociąg lokalny (Marty Klein: „Inteligencja seksualna”)

Ta książka definiuje, a właściwie redefiniuje w sposób logiczny i wspaniały to co uważamy za „normalny” seks. Marty Klein pisząc o seksie, tak naprawdę pisze o życiu.

Wyszłam na ulicę z cipką na wierzchu

Wyszłam na ulicę z cipką na wierzchu

Trochę się denerwowałam jak będzie. Czy wszyscy będą się gapić? Czy ktoś skomentuje niewybrednie, a może wręcz przeciwnie, powie jakieś miłe słowo o mojej cipce? Pogratuluje odwagi, spojrzy zszokowanym wzrokiem albo uśmiechnie się z politowaniem, popuka się w czoło, pozazdrości, zapyta skąd ten pomysł albo Czytaj dalej

Bez niego się nie liczy

Bez niego się nie liczy

Było naprawdę wspaniale. Romantycznie i czule, albo ostro, dokładnie tak, jak lubiłam i jak chciałam. Było mi naprawdę świetnie. Ale w skali od 1 do 10 ten seks zasługuje na marne 4. Z minusem. Bo przecież nie było fajerwerków, wodotrysków, wrzeszczenia na całe gardło a Czytaj dalej

Bardzo nierozkoszy pudełko…

Bardzo nierozkoszy pudełko…

Nie powiem, że to nie sprawia mi żadnej przyjemności, bo się obrazi.
Urażę go, zmartwię, pomyśli, że jestem zimna.
Chciałabym …. Ale nie powiem.

– Dzień dobry, poproszę dwie baterie. Do wibratora.

– Dzień dobry, poproszę dwie baterie. Do wibratora.

Uśmiecham się do ekspedientki, kiedy ta mierzy mnie wzrokiem, pewnie się zastanawia, czy dobrze usłyszała.

– Alkaliczne, czy zwykłe?

List do Waginy

List do Waginy

Piszę do Ciebie list po raz pierwszy w życiu, choć przecież znamy się już tyle lat! Dziękuję wszystkim mocom na niebie i ziemi że Cię mam.

Podróż ku kompletności (Monologi waginy)

Podróż ku kompletności (Monologi waginy)

Pamiętam, że kiedy byłam mała, odkryłam zafascynowana, że wszystkie rzeczy mają nazwy, że można wszystko nazywać. Czułam się, jakby dano mi władzę nad światem; natychmiast zapragnęłam poznać nazwę każdej rzeczy i wziąć ją w posiadanie.

Symbolicznie i z ogniem

Symbolicznie i z ogniem

Lubię wizualizacje i lubię pracę z medytacją wizualizacyjną. Najłatwiej mi w taką medytację wejść i najsilniej ona na mnie działa. Wizualizacja, której efektem jest kolaż ze zdjęcia, dotyczyła obcowania z czterema żywiołami. Ogień przemówił do mnie najsilniej. Powietrze pieściło całe moje ciało, woda spływała łaskoczącymi Czytaj dalej