Uśmiecham się do ekspedientki, kiedy ta mierzy mnie wzrokiem, pewnie się zastanawia, czy dobrze usłyszała.

– Alkaliczne, czy zwykłe? – udaje jej się wreszcie wykrztusić.

Ten dialog miał miejsce tylko w mojej wyobraźni. Rzeczywiście, poszłam dziś do sklepu i rzeczywiście, kupiłam między innymi dwie baterie. Rzeczywiście, do wibratora. Ale tego pani ekspedientce nie powiedziałam. Wyobraziłam sobie tylko, jaka mogłaby być jej reakcja.  Bo przecież czy nie jest tak, że wibratorów używają tylko samotne kobiety, których nikt nie chce? No bo niby dlaczego wstyd się przyznać, że ma się wibrator? Dlaczego można się chwalić przy rodzinnej kolacji nowym ajfonem, a nie można nowym wibratorem, na przykład takim za 50 tysięcy?

Czego uczy nas społeczeństwo na temat wibratorów? Krótka lektura wpisów w Internecie daje mi odpowiedź. Kobieto, pamiętaj! Jeśli masz wibrator, to znaczy, że:

a) jesteś bardzo brzydka

b) jesteś zboczona (cokolwiek to znaczy)

c) twój mężczyzna nie umie cię zaspokoić. Pewnie dlatego, że [punkt a)]

d) jesteś niewyżyta seksualnie

e) jesteś samotna. Czyżby [a)]?

f) czy wspominałam, że na pewno jesteś bardzo brzydka i samotna? A, może jeszcze jesteś stara.

g) i zdesperowana?

h) i nie szanujesz uczuć swojego mężczyzny (jeśli już go masz). Przecież jemu na pewno jest przykro, że zabawiasz  się wibratorem. Nie daj Bóg, żeby wibrator miał większy rozmiar niż rozmiar twojego kochanka.

Może czas zmierzyć się z prawdą. Kobiety używają wibratorów. Wiele kobiet. I brzydkich i pięknych, i samotnych, i tych w związkach. Sama mam kilka. I moje koleżanki też mają. A jednocześnie kobiety o tym nie mówią. Albo mówią niechętnie. Sama miałam dziwne uczucie podobne do kaca moralnego, gdy na zakrapianej alkoholem imprezie pochwaliłam się koleżankom moim wibratorem. No bo jak to. Teraz już na pewno się wyda, że jestem [a) – h)]. Eh, te głupie przekonania w mojej głowie.

Jeszcze jeden pokutujący w społeczeństwie mit jest taki, że wibrator kobieta może mieć, owszem, jeśli dostanie go od swojego chłopaka. Bo przecież seksu uczy kobietę mężczyzna, więc tylko on może jej kupić wibrator, a potem patrzeć jak ona go używa.

Olej te wszystkie przekonania. Idź i kup sobie wibrator. Jak akurat nie masz funduszy, to kup taki za kilkadziesiąt złotych. A jak masz więcej pieniędzy, to kup coś bardziej ekskluzywnego.

Fajne sklepy z wibratorami i nie tylko:

Pussy Project

Kinky Winky – polecam też ich świetny poradnik „Jak wybrać wibrator?”

 

Jakie jeszcze sklepy polecacie?

(grafika by amazon.com)