Jestem dziewczynką.

Niestety.

Mimo 27 lat na karku.

Wciąż słyszę w głowie: „tego nie wypada”, „co powiedzą inni”, „inni wiedzą lepiej”. Z takiego wyszłam domu, tak mnie wychowali. Ale na pewno nie jestem jedyna!

Cokolwiek robię, porównuję się z innymi. Jakąkolwiek podejmuję decyzję, pytam o zgodę. I trochę powiewam jak chorągiewka, próbując wszystkim dogodzić.

A niby taka dorosła, światła, dojrzała i mądra. Tyle czyta, tyle ćwiczy, tyle pracuje nad sobą.

To tkwi strasznie głęboko i wyłazi w najmniej oczekiwanym momencie, gdy osłabiasz czujność. Niby czujesz, że coś Ci nie gra, nie leży, nie tak powinno być. Ale nie wiesz co.

To właśnie wtedy, wewnętrzna dziewczynka zaczyna brać kontrolę nad życiem. Zalewa Cię myślami, obawami, czarnymi scenariuszami. Każe patrzeć jak robią to inni i pokazuje, jak słabo wobec nich wypadasz. Każe pytać o zgodę tych, którzy mają skrajne poglądy. A Ty biedna wciąż próbujesz dopasować się do otoczenia.

Co z tym zrobię?

  1. Opowiem o moich obawach, wątpliwościach najbliższej osobie – najlepiej mężczyźnie. Tacie, mężowi, przyjacielowi. Męskie spojrzenie jest kojące. Proste. Bez zbędnych komplikacji.
  2. Wezmę dzień wolnego od myśli. Pójdę sama na rower, wezmę długą kąpiel, będę spacerować po łące.
  3. Zapiszę nowy kodeks zachowania:

– koniec z porównywaniem się do innych;

– każdą decyzję zapiszę i dodam MOJE uzasadnienie, aby nie mieć wątpliwości, gdy inni znów wprowadzą zamęt w mojej głowie;

– zapiszę mój nadrzędny cel (cele), do którego dążę w swoim życiu, by w chwilach zwątpienia móc zdefiniować, czy dane działanie zbliża mnie do niego czy oddala (zamiast przejmować się zdaniem innych).

Dziś już jestem po dwóch pierwszych krokach. Złapałam dystans. W rozmowie usłyszałam: „nie możesz brać zdania innych nad swoje. Wierzyć każdemu, kto coś Ci doradzi. Oczywiście, możesz się sugerować czy przemyśleć. Ale nie reorganizować swoich działań! Musisz uwierzyć w SIEBIE! Że to co robisz jest dobre.” Męskie i mądre.

Tak zrobię. Przestanę przejmować się innymi, a zdefiniuję cel i plan swoich działań. Gdyby czasem perspektywa znów niebezpiecznie się zawężała, zawsze mogę wrócić do bajki: http://skrzydlarozwoju.com.pl/zawezenie-perspektywy/