Stuk-puk! Stuk-puk! Słodki stukot nowych pantofli rozlega się wokół mnie, a ja idę dumna zwracając na siebie uwagę wszystkich wokół. A co !… niech widzą, że jestem już kobietą.

Długo zastanawiałam się, o czym napisać. Bardzo zależało mi, by aktywnie przyłączyć się do tworzenia tej niezwykłej inicjatywy jaką jest Krąg Kobiet. Temat znalazł się niespodziewanie, podczas jednego z babskich spotkań. Obie wraz z przyjaciółką zastanawiałyśmy się, co począć z tegorocznym sylwestrem. Strasznie chciałyśmy iść na bal. Taki z tańcami, sukniami, i co najważniejsze, w eleganckich pantoflach. Wówczas przypomniałam sobie, jak to jaka mała dziewczynka chodziłam z rodzicami do kościoła – miejsca kultu próżności! Wszystkie panie prezentowały się nieskazitelnie – piękne garsonki, idealne fryzury i nowe pantofle. Idąc nawą główną panie te inscenizowały niezwykły pokaz. Obcasy ich butów po zetknięciu z marmurową posadzką wydawały wspaniały dźwięk, który roznosił się z niesamowitą siłą po całym kościele. Dźwięk ten nie przeszkadzał mi wcale. Wręcz wsłuchiwałam się w niego z fascynacją, podziwem, ale też z nutką zazdrości, bo sama miałam nogi obute w dziecięce buciki na gumowych podeszwach. Dźwięk ten był dla mnie największym i najważniejszym symbolem kobiecości. Nie mogłam doczekać się, kiedy sama będę już na tyle dorosła, by nosić pantofle na obcasie. Koniecznie takie, które stukają.

red high heels

Dziś nieczęsto zakładam takie buty, pośpiech i wygoda sprawiły, że moim największym przyjacielem stały się trampki. Jednak lubię te wieczory, kiedy z mężem wychodzimy na miasto i mogę założyć moje piękne czerwone buciki, które kocham całym sercem, i których wszechogarniający stukot napawa mnie dumą i dodaje mi pewności siebie!

Fiona

 

***

Serdeczne podziękowania dla Fiony, wspaniałej, świadomej siebie Kobiety, za ten tekst o kobiecości stukającej :) 

Cieszę się z tego tekstu jak dziecko, bo pojawił się w idealnym momencie – gdzieś pomiędzy moim rozważaniami na temat symboliki kobiecości i tego, co pomaga czuć się kobieco. Zgadzam się, że chodzi o stukające buty. Jak to kiedyś powiedziała mi na spotkaniu Kręgu inna, wspaniała Kobieta – kobiecość to stukające buty! Nawet nie muszą być na obcasie, byleby stukały jak się idzie po chodniku…

Wszystkim twórczym, wspaniałym Kobietom przypominam, że można swoje myśli przelać na papier, a raczej do pliku, i rzeczony plik wysłać na info@krag-kobiet.pl, a tekst ukaże się na stronie.

 

(Zdjęcie czerwonych szpilek pochodzi z witryny www.dinksfinance.com)

Magdalena