Kiedyś to jest taki wspaniały czas w Przyszłości. I bardzo wygodny. Można tam upchnąć wszystko to, co zawadza na co dzień – kiepską pracę, kiepski związek, marzenia których się nie realizuje, zdrowie, o które się nie dba, książki których się nie czyta i filmy których się nie widziało. I jeszcze wszystkie te miejsca w których się nie było. I wszystkie te rzeczy, które chciałoby się zrobić i zrobi się je… kiedyś.

Kiedyś będziesz szczęśliwa, prawda?

 

Co zrobisz kiedyś?

Schudniesz, obetniesz włosy, pojedziesz do Nowej Zelandii i do Tybetu, założysz własną firmę, będziesz mieć dziecko, porozmawiasz poważnie ze swoim chłopakiem/dziewczyną na temat który od dawna cię męczy, zmienisz pracę, pójdziesz do teatru, przeczytasz tę książkę która leży obok łóżka już trzeci miesiąc, zapiszesz się na basen, posprzątasz na biurku, zadzwonisz do koleżanki z którą nie rozmawiałaś od pół roku, pójdziesz na badania profilaktyczne, wyjedziesz na weekend do Barcelony albo choćby do Torunia, weźmiesz kredyt na mieszkanie albo wynajmiesz małą kawalerkę, kupisz sobie czerwone dżinsy, napiszesz ważnego maila………….

To wszystko wylądowało w wielkiej i nieskończenie pojemnej szufladzie Kiedyś.

Najgorsza i najlepsza wiadomość na świecie jest taka, że nie ma żadnego Kiedyś. Jest tylko Teraz.

Twoje Kiedyś jest Teraz.

Pół biedy, jeśli w szufladzie Kiedyś lądują mało ważne rzeczy. Ale w swojej szufladzie Kiedyś znajdziesz też rzeczy, które za długo tam leżakowały i dawno przekroczyły termin ważności. Teraz możesz je tylko wyjąć i wyrzucić. Bo nie ma już tej osoby, z którą chciałabyś porozmawiać. W teatrze nie grają już sztuki na którą chciałaś pójść, ogłoszenie o pracę na które chciałaś odpowiedzieć jest już nieaktualne, a problemy zdrowotne którymi się nie zajęłaś są już zbyt poważne. Miejsca które planowałaś odwiedzić już nie istnieją lub nie są takie same.

W twojej szufladzie Kiedyś leżą też twoje marzenia. Takie, które zrealizujesz Kiedyś. Wielkie plany o nowej pracy, własnej firmie, wymarzonym domu i wspaniałym związku, o odwiedzeniu różnych miejsc na świecie. A twoje Kiedyś jest Teraz. Teraz, swoimi decyzjami – albo brakiem decyzji – kształtujesz swoje Kiedyś. 

Nie zrozum mnie źle. Nie namawiam cię do życia chwilą i zachowywania się tak, jakby jutra nie było. Bo z dużym prawdopodobieństwem ono będzie i warto się do niego przygotować. Namawiam cię tylko do tego, by szuflada Kiedyś przestała być śmietnikiem który zapełniasz tylko dlatego, że ci się nie chce albo się boisz, albo twierdzisz, że nie masz czasu. Bo to są najczęstsze przyczyny wrzucania siebie do szuflady Kiedyś.

Weź kartkę i długopis.

Napisz: Kiedyś….. i dokończ to zdanie na wszystkie możliwe sposoby. Pisz tak długo, aż zabraknie ci pomysłów. Przejrzyj swoją listę i sprawdź, czy coś nie wylądowało w Kiedysiowie tylko dlatego, że ci się nie chce lub się boisz lub z jakiegoś innego nieracjonalnego powodu… „bo teraz nie jest dobry czas”. Bo chcesz się do tego przygotować. A czasem się nie da.

Nikt nie jest w 100% gotowy na nadchodzącą okazję. Ty też nie będziesz, za to łatwo możesz tę okazję przegapić, mówiąc sobie, że będą inne okazje i zrobisz to kiedy indziej. Może i tak. A może nie. Bo twoje kiedyś jest teraz.