Krąg Kobiet to taki mój mały wielki blog. Wielki, bo cudowne Kobiety pisza tu swoje teksty; Kobiet Autorek, Komentatorek, Czytelniczek wciąż przybywa i Krąg sie rozrasta a wraz z nim serce mi rośnie :). Wielki, bo to moje wielkie marzenie wcielone w życie i rozwijane każdego dnia. Ale też mały, bo patrząc na liczby, to niewiele osób go czyta, choć grono to ciągle sie powiększa. Niewiele osób zostawia też komentarze pod tekstami. Ale znów, osób komentujacych i komentarzy przybywa. Cieszę się i uśmiecham się szeroko, gdy ktoś chce poświęcić swój czas by napisać kilka słów pod tekstem który w jakiś sposób ją czy jego poruszył.

W zeszłym tygodniu w kolejce do zatwierdzenia do opublikowania czekało kilka komentarzy. Ale żaden z nich nigdy nie zostanie opublikowany. Mogłabym to przemilczeć, ale poczułam, że przy tej okazji chcę powiedzieć kilka ważnych słów na temat komentarzy na blogu Krąg Kobiet. A zatem pozwólcie, że wyjaśnię wam jaka obowiązuje polityka komentowania na tym blogu i dlaczego niektóre komentarze nigdy sie tu nie pojawią.

Może ty kiedyś coś skomentowałaś_eś i twój komentarz nie pojawił się. Przyczyn może być kilka

  1. Jeśli zostawiasz komentarz po raz pierwszy, nie pojawi się on pod tekstem od razu, ale trafi na listę komentarzy oczekujących. Dopiero gdy ja go zatwierdzę, zostanie opublikowany. Każdy Twój kolejny komentarz będzie dodawany automatycznie i nie będzie wymagał oczekiwania na zatwierdzenie…
  2. chyba że zostawisz komentarz w którym będzie klika linków do zewnętrznych stron, np. filmików na You Tube. Wtedy twój komentarz może zostać potraktowany przez filtry antyspamowe jak potencjalny spam, trafi więc do kolejki komentarzy oczekujących, dopóki ja go nie zatwierdzę

Staram się naprawdę często sprawdzać, czy są jakieś komentarze oczekujące na zatwierdzenie. Uwielbiam dodawać Wasze komentarze, czytać je i odpowiadać na nie. Nie zawsze jednak moge robić to codziennie, więc czasem, w bardzo rzadkich przypadkach, komentarz może pojawić się po kilku dniach. Bardzo Wam dziękuję za cierpliwość i za każde słowo które tu piszecie.

Jest też trzeci przypadek. Ten, który miał miejsce klika dni temu.

Drogi hejterze,

twoje komentarze nie pojawią się na tym blogu, jeśli są wulgarne, obraźliwe, szerzą nietolerację, przemoc słowną lub nawołuja do nienawiści.

To aż takie proste. Jeśli masz coś do powiedzenia na dany temat, to powiedz. Ja chcę posłuchać. Ale nie chcę słuchać ani czytać steku wulgaryzmów, słów obrażających mnie albo inne kobiety czy mężczyzn, słów pogardliwych czy nienawistnych. A wiesz dlaczego nie chcę? BO MOGĘ! Bo mam takie prawo, mam prawo powiedzieć nie, stop, dość, nie zgadzam się, nie chcę tego słuchać! I nie obchodzi mnie, że będziesz teraz podskakiwał i oburzał się, że to cenzura, że zło, podłość i niegodziwość, że te baby w ogóle dystansu do siebie nie mają i że przepuszczam tylko pochlebne komentarze.

Wyjaśnijmy sobie coś, hejterze. To jest mój blog. Opłacam koszty domeny i hostingu, by mógł istnieć. Dbam o jego wygląd i funkcjonalność. Ten blog, to miejsce w Sieci, jest jak mój dom. Lubię mysleć, że z czasem stał się domem dla wielu Kobiet – Autorek, Komentatorek i Czytelniczek (a może i Czytelników?) To dom, który lubi gości i chcę, jako Gospodyni, by moi goście czuli się tu dobrze, miło i BEZPIECZNIE. I jeśli ktoś mi do domu wchodzi z błotem na butach, albo wchodzi i tłucze wazony i rzucam krzesłami, bo mu się wydaje, że może, to ja takiej osobie mówię – nie możesz. Nie życzę sobie takiego zachowania w moim domu. Tam są drzwi. Wynoś się. A jeżeli ktoś puka do drzwi i już od progu rzuca wulgaryzmami, to ja mam prawo powiedzieć – nie wejdziesz! Nie wpuszczę cię. Nie wejdziesz do mojego domu, bo i po co? Po co miałabym chcieć gościć tu kogoś, kto obraża mnie albo moich przyjaciół? Internet pełen jest miejsc, gdzie możesz wylać swój jad i jeszcze ludzie ci przyklasną. Idź tam, bo JA CIEBIE TU NIE CHCĘ I NIE ŻYCZĘ SOBIE TWOJEJ OBECNOŚCI.

*************

Jeśli śledzicie bloga, jeśli czytacie komentarze, to z łatwością zauważycie, że nie wszystkie z nich są pochlebne, czasem ktoś się z Autorką tekstu nie zgadza, czasem ktoś mysli kompletnie inaczej – ja to rozumiem i uważam, że to cudowne! Różnorodność jest cudowna! Ale, na boginię matkę, jeszcze cudowniejszy jest szacunek. Twój komentarz na pewno pojawi się na blogu, jeśli będzie napisany w duchu szacunku, nawet jeśli będzie w całkowitej opozycji do opinii Autorki.

Piszę ten tekst również dla tych z Was, drogie Kobiety, które chciałyby nadesłać do publikacji swoje teksty, ale boja się  komentarzy… Tak jak wspomniałam – chcę, byście czuły się tu bezpieczne, szanowane, widziane, ważne. Wystarczająco dużo jest w Sieci miejsc obrażających Kobiety i nie tylko Kobiety… i ten blog na pewno nie będzie takim miejscem.

Z pozdrowieniami dla Wszystkich,

Magdalena. Wasza Gospodyni i moderatorka komentarzy  :)