W ciepły wieczór, w ostatni czwartek września, kilka wspaniałych Kobiet spotkało się na pierwszym Kręgu.  Było kameralnie, ale bardzo inspirująco, a kobieca energia kotłowała się w powietrzu. Z warsztatów wyszłam z mnóstwem nowych pomysłów, zachwycona Kobietami, tym jak jesteśmy różne, piękne i kreatywne. Ze spotkania zabrałam sobie też dwa słowa, które od dziś na stałe wchodzą do mojego słownika: megasiła i automiłość. Obydwa mi Word podkreśla podczas pisania, więc ja klikam: dodaj do słownika…

To pierwsze narodziło się z zachwytu nad siłą, jaką mają w sobie Kobiety. Siłą niejednokrotnie większą niż im samym się wydaje. Siłą, która zasługuje na podziw i szacunek, i na nazwanie jej Megasiłą. Szukam w sobie tej siły każdego dnia, a jak już znajdę, nie mogę się nadziwić. Dostrzegam tę Siłę w oczach różnych Kobiet, które spotykam codziennie, a jak ją dostrzegę, nie mogę przestać się zachwycać…

Automiłość to słowo, które pojawiło mi się w głowie nagle i musiałam natychmiast je zapisać. Pewnie nie jestem pierwszą osobą na świecie, która je wymyśliła, ale będę tak o sobie myśleć. Automiłość to miłość absolutna dla siebie. Miłość bez granic, pełna akceptacji i „miziania się po łapce”, bo przecież nie ma granic akceptacji siebie.

Zdjęcia w tym wpisie to fragmenty plakatu z pierwszego Kręgu. Jeszcze raz dziękuję Wam, Kobiety, za ten cudowny czas!

P.S. Na Kręgu były też SiłoKarteczki. Weź sobie jedną!

 

Jeśli jesteś z Łodzi lub okolic i chciałabyś dołączyć do Kręgu na cotygodniowych spotkaniach, napisz: info@krag-kobiet.pl