Lubię mówić sobie miłe rzeczy. Tak bez powodu, albo żeby sprawić sobie przyjemność, podnieść motywację, zachęcić się do działania czy pochwalić się za sukces. Lubię się dopieszczać i dogłaskiwać. Wierzę, że język tworzy rzeczywistość, i dlatego chcę, żeby rzeczywistość mnie otaczająca była jak najbardziej pozytywna. A skoro rzeczywistość współtworzą słowa, jakie wypowiadam, to znaczy, że mogę mieć na nią wpływ, wybierając sobie odpowiednie słowa, czy zdania. Takie, które w danej chwili są mi najbardziej potrzebne.

Niektórzy nazywają je afirmacjami, inni pozytywnymi myślami.

Ja nie wiedziałam jak to nazwać, dopóki jedna z wspaniałych Kobiet nie wymyśliła po spotkaniu w Kręgu nazwy: SiłoKarteczki. Dlaczego karteczki? Ano dlatego, że wyglądają tak:

To zdjęcie pozytywnych karteczek przyklejonych do drzwi mojej łazienki. Codziennie tuż przed wyjściem do pracy daję sobie kilka minut, by wsłuchać się w siebie i poczuć, która karteczka jest mi dziś potrzebna, które słowa mogą dziś być dla mnie ważne.

dziś spotka mnie coś fantastycznego! 

daję dziś sobie prawo do błędów

chcę przeżyć dzisiejszy dzień jak najpełniej

jestem wspaniałą kobietą…

Odrywam tę karteczkę i biorę ze sobą. Już kilka razy zdarzyło mi się uśmiechnąć na widok małej karteczki na dnie mojej torebki, czy wypadającej mi z kieszeni płaszcza…

Poniżej zdjęcie SiłoKarteczek na tablicy jednej z Kobiet z Kręgu. Piękne! Dziękuję za podesłanie zdjęcia.

Eksperymentuj. Weź sobie karteczkę. Albo weź tyle, ile potrzebujesz. Niech te optymistyczne karteczki plączą Ci się po kieszeniach, niech wypadają z torebki w najmniej oczekiwanym momencie. Niech wybranie i oderwanie jednej karteczki stanie się Twoim codziennym porannym rytuałem.

Twórz własne karteczki i pisz na nich co chcesz. Dopieszczaj się. Mów sobie miłe rzeczy. Mów sobie to, czego akurat potrzebujesz. Nie czekaj, aż ktoś inny Ci to powie. Uprawiaj Automiłość i pamiętaj – cokolwiek robisz, bądź spokojna i pamiętaj – jesteś świetna!