Nie jestem szarą myszką – jestem sobą

Bez względu na płeć, od najmłodszych miesięcy, lat życia pragniemy być w centrum zainteresowania.
Niemowlęta płaczą, by przywołać do siebie rodzica, nie chcą być samotne nawet przez chwilę.
Dzieci broją, pyskują, robią różne dziwne rzeczy po to by nikt przypadkiem nie pomyślał, że ich nie ma.
Nastolatki, interesują się subkulturami, nadzwyczajnie się uczą, odnoszą wybitne sukcesy.
To także jest sposób aby być zauważonym.
Dorośli… uuu tu już jest temat rzeka, tu się dopiero dzieje.
Pogoń za wyglądem, znajomi na odpowiednim poziomie, prestiżowa praca i takie same zarobki, idealne dzieci…
Nie powiem – swego czasu nosiłam się niczym Aga Chylińska, pyskowałam, wagarowałam i nie chciałam się uczyć.
Okres buntu przez duże B…
Teraz jestem dorosłą kobietą, mam prawie cztery dyszki na karku. Nie maluję się, nie farbuje włosów, mam jedno dziecko, przyjaciela-męża i garstkę sprawdzonych przyjaciół. Moje życie towarzyskie to kawusia w doborowym towarzystwie co bym zgagi nie dostała.
Jestem z siebie dumna, że mam w nosie stereotypy i to co kto o mnie myśli (no prawie).
Bo dla mnie najważniejsze jest, że żyję w zgodzie ze sobą i swoim wnętrzem :))))