Siedzę na Dworcu Centralnym w Warszawie i czytam książkę, bo „do pociągu sporo czasu jeszcze było”. Stuk, stuk, stuk, stukają obcasy. Podnoszę wzrok.  Młoda kobieta, elegancko ubrana. Ładna twarz, nienaganny makijaż i fryzura. Elegancki płaszcz, garsonka. Cienkie rajstopy na zgrabnych nogach. Nogach pokrytych długimi ciemnymi włosami. 

Patrzyłam zafascynowana, a milion myśli przelatywało mi przez głowę. Myśli z dwóch biegunów. Z jednej strony pomyślałam, że ta kobieta jest chyba niesamowicie odważna, pewna siebie i swojej kobiecości, skoro wyszła na ulicę z nieogolonymi nogami. Wyglądała, jakby wcale jej to nie przeszkadzało, jakby wcale nie zrobiła właśnie czegoś, co jest złamaniem wszechobecnej niepisanej zasady i naruszeniem społecznego tabu. Poczułam, że to takie cudowne: wreszcie jakaś kobieta sprzeciwia się durnym kanonom mody, pokazuje, że ma gdzieś obowiązujące stereotypy i ma dystans do siebie. A druga połowa mnie krzyczała, że to obrzydliwe. Że nieogolone nogi są „strasznie fuj” i świadczą o skrajnym niedbaniu o siebie. Jak można nie golić nóg?!?! Jak można tak nie dbać o siebie?!?! Przecież golenie nóg to norma, niemalże obowiązek.

Pytanie „skąd mi się to wzięło” byłoby retoryczne. Oczywiście, że z telewizji, Internetu i kolorowych magazynów, w których mogę przeczytać o piętnastu sposobach na idealnie gładkie nogi. Na forach internetowych mogę z kolei przeczytać, że to skrajna głupota nie pozbywać się owłosienia z nóg, że owłosione nogi to może mieć moja babka, ale dla NORMALNEJ kobiety normą jest idealnie gładka skóra. Właściwie jedyne dyskusje, jakie się toczą, są pomiędzy zwolenniczkami golenia całych nóg i tymi, które golą się tylko do kolan. Wiadomo przecież powszechnie, że nóg w geście protestu nie golą tylko feministki, a i te pewnie tylko dlatego, że nie mają facetów. No bo jak można by się pokazać z owłosionymi nogami swojemu facetowi???? (chociaż oczywiście wszystkie golimy nogi „dla siebie”).

 

***

Całkiem niedawno, sytuacja intymna.

Ja: Cholera, nie ogoliłam nóg…

On: I co z tego, ja też nie.

***

 

Pamiętam, jak włosy na nogach zaczęły mi przeszkadzać. Byłam bardzo młodą dziewczyną, właściwie wciąż płaskim jak deska dzieckiem, ale z pierwszymi włosami na nogach. Od samego początku wiedziałam, że to strasznie fuj. Kiedy ogoliłam nogi w tajemnicy przed mamą, maszynką podprowadzoną tacie, poczułam się tak niesamowicie dorośle i kobieco! Od tego czasu golenie stało się normą. Najpierw w tajemnicy, potem zupełnie jawnie. Dziewczyny z ogolonymi nogami patrzyły z politowaniem na te włochate na wuefie.

 

***

Dawno, dawno temu, gimnazjum. Nastoletnia ja i chłopak który mi się podoba. Dotyka mnie powyżej kostek. Mam dwudniowy „zarost”.

On: Ale wiesz co, nie mógłbym z tobą być, nie golisz nóg.

Ja: łzy w oczach i trauma

***

 

To absurd, ale nieogolone nogi uważane są w dzisiejszych czasach za wpadkę i zaniedbanie, a depilacja jest „zabiegiem obowiązkowym”. Do tego stopnia, że gdy Mo’Nique przyszła na galę Złotych Globów z owłosionymi nogami, napisały o tym wszystkie portale plotkarskie.

Z owłosionymi nogami na uroczystą galę??

Dlaczego Mo’Nique przyszła na uroczystą galę z owłosionymi nogami? Golenie łydek w dzisiejszych czasach jest zabiegiem obowiązkowym. 

 

Czy aktorka nie zdążyła ogolić nóg, a może chciała coś zademonstrować? Nie rozumiemy dlaczego Mo’Nique, która wyglądała na rozdaniu Złotych Globów bardzo elegancko, miała perfekcyjny pedicure, dopuściła się takiego zaniedbania. 

Zdjęcie i wpis pochodzą STĄD

 

Nie zamierzam przestać golić nóg, o nie. Uwielbiam to uczucie gładkiej skóry pod palcami. A może za bardzo się boję reakcji otoczenia? Mojego mężczyzny, mojej ginekolożki, ludzi w tramwaju i na dworcu, spojrzeń pełnych zdziwienia i dezaprobaty? Nie wiem. Faktem jest, że pozostanę feministką bezwłosą, przynajmniej na łydkach, bo w temacie bezwłosych wagin pozostanę przy swoim. Wypracowałam sobie jakieś podejście „pośrodku”, w którym kilkudniowy zarost na nogach to jeszcze nie zbrodnia.

Ale przedramion nigdy nie ogolę, o nie!

 

***
Serdecznie podziękowania dla pięknej pani z Dworca Centralnego, która swoimi  nieogolonymi nogami wywołała we mnie taką falę przemyśleń :)

 

(pierwsze zdjęcie pochodzi z http://hairylegsclub.tumblr.com/)