Czy zdarza ci się wieczorem łaskotać nietoperza? A może w ciągu dnia masz ochotę na nawilżenie laguny? Nie? To może całymi godzinami męczysz Krystynę? Zastanawiasz się o czym mówię? To proste, rzecz będzie o kobiecej masturbacji.

Moim ulubionym określeniem jest wyciskanie morelki. A jak ty TO nazywasz?

Skąd w ogóle pomysł na dzisiejszy felieton?  Sprawdzając wczoraj kalendarz świąt nietypowych natknęłam się na informację: 25.02. Światowy Dzień Masturbacji!!! Od razu zaczęłam szerzyć tę nowinę wśród znajomych zachęcając ich do świętowania. Oczywiście wzbudzałam tym salwę śmiechu, choć sprawa jest jak najbardziej poważna.

Światowy Dzień Masturbacji . W pierwszym momencie pomyślałam sobie, że święto raczej męskie, bo to faceci zazwyczaj szerzą te swoje dowcipy o rękach w spodniach i spotkania z Renią. ale HOLA! Przecież kobiety też mają do tego prawo! Ba! A nawet.. To robią!

Kobiety możemy śmiało podzielić na takie, które się masturbują lub nie (choć tym nikt nie wierzyJ). Kobiety masturbujące się możemy natomiast podzielić na takie, które robią to  z poczuciem dyskomfortu psychicznego lub te, które oddają się zabawom z nieukrywaną przyjemnością. Tych ostatnich jest jednak najmniej. Z czego to wynika? Czemu facetowi wypada się onanizować, a dla kobiety jest to powód do wstydu?

Być może wynika to z kultury, w której żyjemy? Z religii? Czy mamy poczucie, że to  grzech? A może przeszkadza nam poczucie winy, że gdyby mój facet się o tym dowiedział poczułby się dotknięty. Przecież oznaczałoby to, że nie zaspokaja mnie (choć to, że on ma czasem spotkanie sam na sam wcale mi nie przeszkadza).

Kobieca masturbacja jest o wiele bardziej różnorodna. Można pieścić łechtaczkę, pochwę, piersi czy same sutki. Mamy tak wiele stref, których dotykanie może sprawić nam przyjemność. Nie na marne producenci wibratorów głowią się co by tu jeszcze wymyślić, żeby ona poczuła się jeszcze lepiej. Niewiele kobiet zapewne wie, że masturbacja jest nie tylko przyjemna, ale też zdrowa. Poza rozwojem kobiecości wpływa też dobrze na mięśnie miednicy, a produkujący się śluz zapobiega infekcjom.

„Masturbacja pomaga związkom – kochając siebie i nie odgrywając swoich seksualnych frustracji na partnerze, jesteśmy bardziej pogodne, kochające i kochane. Żyje się z nami łatwiej.” – pisze Agata Chabierska na portalu polki.pl.

A więc drogie dziewczęta, kobiety, panie, PIEŚĆMY SIĘ! Kto da nam większą rozkosz niż my same!