Symbolicznie i z ogniem

Symbolicznie i z ogniem

Lubię wizualizacje i lubię pracę z medytacją wizualizacyjną. Najłatwiej mi w taką medytację wejść i najsilniej ona na mnie działa.

Wizualizacja, której efektem jest kolaż ze zdjęcia, dotyczyła obcowania z czterema żywiołami. Ogień przemówił do mnie najsilniej. Powietrze pieściło całe moje ciało, woda spływała łaskoczącymi strumyczkami po skórze, brałam błotnistą ziemię w ręce i czułam jej siłę… Ale to przy żywiole ognia poczułam, że moja seksualność jest, moje ciało przemawia. Że płonie ogniem i pulsuje czerwienią. A w tle słychać bębny. To był jakiś dziki, pierwotny obraz. A ja poczułam się w nim wolna, szczęśliwa i pełna mocy.

Pomysł na kolaż pojawił się w jednej sekundzie, a jego wyklejanie, oprócz wypełnienia mnie czysto dziecięcą radością tworzenia,  otwierało kolejne drzwi do przemyśleń, refleksji, ale przede wszystkim do czucia, bycia ze sobą i ze świadomością swojej kobiecości i seksualności.  Że ważna jest dla mnie symbolika czerwieni i ognia. Potrzebuję – chcę – zgłębić tę symbolikę i przyjrzeć się jej na spokojnie, kiedy już emocje trochę opadną.

Ale na razie jestem w ciele, w tu i teraz, jestem dzika i piękna, i dumna i silna, i cieszę się tym.

 

płonąca-wagina



2 thoughts on “Symbolicznie i z ogniem”

  • Kolaż piękny i inspirujący. Chętnie bym podoświadczała takich wizualizacji – do tej pory miałam tylko jeden raz okazję do przeżycia czegoś takiego i efekt był niesamowity :)

  • Olala – mam nadzieję, że kiedyś będziesz miała okazję przeżyć jakąś ciekawą pracę z wizualizacją. Ja swego czasu byłam do wizualizacji i medytacji sceptycznie nastawiona. Teraz dużo bardziej doceniam te sposoby poznawania siebie.

Pozostaw odpowiedź Magdalena Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *