Zastanawiałyście się co to znaczy? Każda bajka kończy się w momencie wybawienia Księżniczki przez Księcia, który zaprowadza ją do swojego zamku, aby poślubić. Ale co właściwie znaczy: „żyli długo i szczęśliwie”?

Każda z dziewczyn wierzy w przybycie „Księcia”, który wybawi ją (z czegoś). Wybawienie dla każdej może oznaczać coś innego- wyrwanie z domu, ze środowiska, „podarowanie” wyższego poczucia własnej wartości. Myślę, że i dla każdej to równoznaczne z potrzebą bycia kochaną.

Co jeśli, gdy on nie przychodzi? Lub gdy niezupełnie spełnia oczekiwania?

Wróćmy do „bajki”. Książe jest, wybawia, zabiera do Królestwa. Tam piękna historia, która i z czasem trochę zaczyna przygasać. Okazuje się, że głównym zadaniem Księżniczki jest urodzić potomka,  a Książe tak w ogóle to zaczyna poświęcać jej coraz mniej czasu. Zaczyna się niepokój, frustracja. „Czy chcę tkwić w tym miejscu?”- pojawiają się myśli.

Czy jedyną rolą kobiety jest spełniać narzucane obowiązki?

Co jeśli od początku Księżniczka miałaby spojrzenie Królowej? Ta, odpowiedzialna, rozsądna i mądra wie, co jest dla niej najważniejsze, ufa swojej kobiecej intuicji i powołaniu do macierzyństwa. Wie czego chce, jest świadoma korzyści i strat swoich decyzji i śmiało bierze za nie odpowiedzialność. Kocha, szanuje siebie i innych. Jest swoim najlepszym przyjacielem, ufa sobie.

Historia zależy od punktu widzenia. Twoje życie też.

Popatrz na nie jak Królowa.